wtorek, 15 marca 2016

#2 Maybe Someday

Cześć, czas na książkę od jednej z moich ulubionych autorek! :)


Maybe Someday Colleen Hoover


On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/251187/maybe-someday


     Uwielbiam książki, przy których się płacze. "Maybe Someday" jest właśnie taka. Opowiada o tym, że nie ma przeszkód nie do przeskoczenia. Wielu z nas odpuszcza sobie kiedy napotyka nawet najmniejszy problem. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie dać rady. Bardzo podoba mi się sposób w jaki Colleen Hoover przelewa wszystkie emocje na papier. Nie jest to pierwsza jej pozycja, którą przeczytałam, ale na pewno moja ulubiona. 
      Z dnia na dzień Sydney traci wszystko co miała. Chłopaka, przyjaciółkę, dach nad głową. Oporą dla niej jest chłopak z bloku obok, grający codziennie na balkonie na gitarze. Dziewczyna początkowo była nieco nieufna aczkolwiek co się dziwić. Nagle wszystko co znała okazało się kłamstwem.
   Hoover pisze zarówno z perspektywy Sydney jak i Ridga. Jest to o tyle ciekawsza forma o ile nie poznajemy ich historii tylko w połowie a w całości. 
   Jeżeli jesteś fanem książek podejmujących trudną tematykę w zabawny sposób, to jest to idealna książka dla Ciebie. Czyta się ją łatwo i przyjemnie. 

     




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz